13901782_1253971571310044_425533872_o

Wiara a życie

Światowe Dni Młodzieży i przyjazd papieża Franciszka, to wszystko skłania nas do refleksji nie tylko nad wiarą ale nad naszym życiem. Życiem, które jak powiedział Franciszek to dobre jak i gorsze chwile.

Szczerze powiedziawszy, nie umiem zdefiniować słowa wiara. Kto jest wierzący a kto nie. Podzielam filozofię Franciszka. Ludzie nie wierzący, nie chodzący do kościoła często mają w sobie więcej miłości niż ci ‘wierzący’. Mam kilku znajomych, którzy nie wierzą, nie chodzą do kościoła ale są wspaniałymi ludźmi. Dobrymi, życzliwymi, uczciwymi i bardzo miłosiernymi. Osobiście nie wyobrażam sobie bez nich nieba, nie wiem jak podejdzie do tego Jezus ale jeśli takich ludzi miałoby zabraknąć w niebie to gdzie by mnie posłano?

Teraz niektórzy powiedzą, to po co chodzić do kościoła, modlić się a Franciszka nazwą heretykiem. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że odnadując wiarę odnalazłam prawdziwe życie. Prędzej odczuwałam tylko ‘niedosyt’ . Dzięki modlitwie, zwykłej rozmowie z Bogiem, genialnym książkom (patrz niżej), odnalazłam prawdziwą miłość (mojego męża, przyjaciół, wielu wspaniałych ludzi), przygodę( podróże, studia) , po prostu zgniął mój ‘niedosyt’ życia. Mogę powiedzieć, tylko, że się spełniam w życiu. Nie wyobrażam sobie odejścia od Boga i życia bez celu. Jeśli to życie miałoby się zakończyć za 50 lat to przecież to wszystko byłoby na nic. Nie potrafiłabym żyć bez celu. Ten cel nadaje sens.

Dlatego wiara dla mnie to sposób życia. Staram się być po prostu dobrym człowiekiem. Nie szukam wielkich ideałów. Mam ich na co dzień, to mój mąż, rodzina i przyjaciele. No dobra uwielbiam Jana Pawła II, śp.ks. Kaczkowskiego, rodzinę Eldredge , no i ostatnio moje serce skradł Franciszek.


KILKA PYTAŃ I ODPOWIEDZI

JAK TO JEST Z TĄ MOJĄ WIARĄ?

Ja, taki przeciętny katolik , po prostu pewnego dnia postanowiłam wierzyć (żyć ). Dziś wiem, że jestem szczęściarą, że Bóg ‘tchnął’ we mnie poczucie ‘niedosytości’. Tak właśnie małymi krokami, zawierzeniem życia Bogu postanowiłam iść przez życie. Dziś mam najprawszego przyjaciela – Jezusa. Życzę Wam, aby także Ci którzy nie poczuli jeszcze braku ‘czegoś’ w swoim życiu, aby to dostrzegli.

SIŁA WIARY?

Ja pierwszy raz przekonałam się o sile jaką daje wiara na pielgrzymce. Wszystkie nasze słabości wychodzą na wierzch, w zmęczeniu i bólu idziemy i dokładnie wtedy obnarzamy się przed samym sobą.  Najpiękniejszym uczuciem, które do dziś wspominam są wspólne wieczory, modlitwy, śpiewy i wejście na Jasną Górę.  Kiedy wszyscy naturalnie w pełnej krasie, jako zwykli ludzie , niezwykle się cieszą, z uśmiechem dziękując za dzień, który był, wiedząc, że jutrzejszy łatwiejszy nie będzie. To uczucie, którego nie potrafię Wam opisać, myślę, że to właśnie jest uczucie Bożej miłości. Gdyby wypuścić swoje serce to chyba uleciałoby do samego nieba-z taką mocą to działa. Nie ma chyba takiego narkotyku, który potrafiłby oddać stan ducha jaki temu towarzyszy. To jakże paradoksalnie zwykłe w swej istocie uczucie radości i miłości rozpiera Cię od środka.

CZY WIARA JEST ŁATWA?

I tak  i nie. Dla mnie modlitwa to rozmowa z Bogiem, więc co w niej trudnego. Ile mamy wolnych chwil w ciągu dnia. Jadąc autobusem, tramwajem, spacerując, biegając, prasując. Rozmawiajmy, módlmy się. Zwyczajnie i tak od siebie. Bóg nie potrzebuje skomplikowanych i wzniosłych śpiewów. Dla mnie pomoc, okazanie miłości drugiemu człowiekowi to też modlitwa. Czynimy na jego podobieństwo jak więc lepiej możemy wyrazić mu naszą wiarę w niego 😉

Wiara wymaga jednak wyrzeczeń- pokory serca, czystości ducha i ciała, miłosierdzia. Jednak uwierzcie te wyrzeczenia stają się przyjemnością. Osobiście nie chciałabym, aby było w życiu łatwo. Zbyt łatwo. Wiem, że nie doceniłabym wielu rzeczy. Nie chciałabym dostać wszystkiego ‘na tacy’, uwielbiam wyzwania, starać się o coś. Jeśli widzę tego efekty to chyba najlepsza nagroda.

CO Z ABORCJĄ?

Aborcja, temat niezwykle trudny.

Powiem Wam, że nie miałam nigdy konkretnego zdania na ten temat. To dlatego, że każdy przypadek jest inny. Nie popieram napewno filozofii ‘moje dziecko, mój wybór’. Jeśli jest to zwykły kaprys to jest to oczywiście niedorzeczne.

Jednak co w przypadku choroby dziecka. Zespół Downa, porażenie ? Opowiem Wam historię, która mi się przydarzyła. Kilka miesięcy temu, kiedy było głośno o wprowadzeniu zakazu aborcji. Widziałam tłumy kobiet, które prostestują. Poszłam do kościoła i modliłam się, mówiąc ‘Boże proszę pokaż mi jak mam myśleć, czy ta aborcja jest naprawdę taka zła, jeśli na świat mają przyjść chore dzieci. Co na ten temat myśleć. Chce mieć swoje zdanie, nie być obojętnym’. Kilka chwil później widzę jak około 5 letnia dziewczynka z Downem wychodzi z ławki i idzie w moją stronę. Patrzę a kilka kroków ode mnie stoi chłopczyk ok 3 letni, także z Downem. Dziewczynka podeszła do niego, przywitała się i wzięła go za rączkę. Chyba nie muszę komentować tego. Podziękowałam tylko wtedy Bogu za tak piękne i dobitnie zilustrowane słowa ‘chore dzieci także mogą pięknie żyć i nie wątp w to’.

KOŚCIÓŁ A WIARA

Wielu moich znajomych mówi mi często ‘ Ja nie chodzę do kościoła, bo ksiądz jest taki i taki’.

Kościół nie jest idealny, bo tworzą go ludzie. Tak jak ja nie jestem idealną żoną, tak i ksiądz nie jest idealnym kapłanem. Wiem, zdarzają się wybitnie nieprzyjaźni księża, ale jest tylu prawdziwych. Tylko trochę wysiłku, zapytajcie znajomych, na pewno ktoś się znajdzie. Udajcie się tam na mszę, spowiedź i bingo!

Spowiedź no właśnie. Wielu ma z tym problem, bo nie chce się spowiadać  jakiemuś facetowi, co nie raz ma więcej za uszami niż ja. No tak, to nie jest komfortowa sytuacja. Jest to jednak sytuacja jedna z nielicznych, kiedy możemy uświadomić sobie przed samym sobą ile jest w nas słabości, okryć się troche wstydem za to co głupiego lub złego robimy w życiu. Wiem po sobie, że w myślach, przed nie uświadomiłabym sobie co jest nie tak, co robie źle. Taka chwila wstydu działa lepiej niż godziny przemyśleń.

JAK ODNAJDYWAĆ WIARĘ?

Mi osobiście pomagają książki

  1. Geniusz śp.ks. Jan Kaczkowski – cudownie pokazuje prawdziwe strony wiary, dobitnie mówi, że Bóg to nie pluszowy miś!
  2. John Eldredge i jego żona Stasi – wow, wow, wow! Facet, który rozumie Boga lepiej niż większość kapłanów na tej ziemi. Jego książki o małżeństwie, o życiu to prawdziwe przewodniki . To, co wraz z żoną przeżyli pokazało im, czym jest prawdziwa wiara i teraz zarażają nią cały świat. Ich książki to prawdziwe ‘ z życia wzięte’ . Szczególnie polecam ‘Dzikie serce’ i ‘Urzekająca,’.

Pozdrawiam Was i życzę miłego wieczoru 😉

Dodaj komentarz